Artykuły

Jak pomóc dziecku w nauce mowy?

autor: Ewelina Mendala-Kwoczek

Mowa jest sprawnością i jak każda sprawność wymaga doskonalenia. Jedyną drogą do jej nabywania jest kontakt ze środowiskiem, a więc przyjmowanie prawidłowych wzorców mowy poprzez osłuchanie się z nią w najbliższym otoczeniu. To, ile i w jaki sposób mówimy do dziecka, ma duży wpływ na rozwój jego mowy.

Rodzice powinni:

  • Jak najwięcej mówić do dziecka, podczas zabiegów pielęgnacyjnych, zabawy spacerów. Każda sytuacja jest dobra, aby wychowywać dziecko „w kąpieli słownej”. Ciepły i łagodny głos matki działa na dziecko wyciszająco i uspokajająco. Pamiętajmy też o tym, że do dziecka należy mówić powoli i wyraźnie.
  • Dostarczać bodźców dźwiękowych, śpiewać, nucić piosenki, słuchać bajek dźwiękowych i uspokajającej muzyki. Rodzice powinni mieć świadomość, że niepotrzebnie i zbyt głośno włączony telewizor bombarduje niedojrzały jeszcze układ nerwowy dziecka, zbyt dużą ilością bodźców.
  • Obserwować dziecko czy reaguje na dźwięki z otoczenia. Ponieważ dobry słuch jest warunkiem rozwoju mowy, należy bacznie zwracać uwagę czy malec odwraca głowę w kierunku źródła dźwięku, reaguje na odgłos dzwonka lub telefonu. Najprostszy test polega na potrząsaniu grzechotką za plecami dziecka z prawej i lewej strony oraz obserwowaniu jego reakcji. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy zgłosić się do pediatry i poprosić o skierowanie na badanie słuchu.
  • Wiedzieć, że w procesie rozwoju mowy występują okresy nasilenia i względnego zastoju. Zastój przypada zwykle na czas nauki chodzenia, kiedy to malec fascynuje się nową umiejętnością i zwiększonymi możliwościami poznawania świata. Po opanowaniu sztuki chodzenia znów wraca do pilnej pracy nad mową. Jednocześnie opóźniony rozwój sfery ruchowej lub jej zaburzenia, spowolniają rozwój mowy. Jeśli więc dziecko zaczęło chodzić później niż jego rówieśnicy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że również zacznie mówić później niż oni. Nie trzeba się tym martwić. Warto jednak stymulować rozwój ruchowy np. przez rozwijanie sprawności manualnych czy kształtowanie poczucia rytmu.
  • Wiedzieć, że karmienie piersią sprzyja rozwojowi mowy, ponieważ ssanie dziecka to najlepsze w tym okresie ćwiczenie języka, warg i policzków. Podczas zaspokajania potrzeb pokarmowych niemowlę uaktywnia cały narząd artykulacyjny! Zaburzenia ssania, połykania i żucia zwykle poprzedzają zaburzenia mowy.
  • Uświadomić sobie, że ich podstawowe zadanie w okresie kształtowania się mowy dziecka polega na dostarczaniu prawidłowych wzorców wypowiedzi. Rodzice muszą mówić poprawnie! Nie mogą pozwolić sobie na powtarzanie wytworów językowych dziecka. To nie rodzice mają się uczyć mowy od dziecka, ale dziecko od rodziców! Aby zrozumieć jak bardzo jest to istotne, należałoby odwołać się do nauki języka obcego. Pomyślmy, co byśmy czuli, gdyby po 2 latach nauki okazało się, że zapamiętaliśmy niewłaściwe słowa i musimy wszystko zacząć od początku. Aby zaoszczędzić dziecku rozczarowań i podwójnej pracy, mówmy do niego, posługując się poprawną polszczyzną.
  • Zrozumieć, że w dzieciach drzemie naturalna skłonność do mówienia, uważajmy na to, aby jej nie gasić! Czasem wystarczy obojętność, cierpka uwaga, brak zrozumienia i czasu na wysłuchanie tego, co dziecko ma nam do powiedzenia, aby zahamować ten proces.
  • Zauważyć, że wokół nas tyle się dzieje, zatem powinni stwarzać dziecku okazję do wypowiedzenia tego, co przeżyło. Niech opowie nam bajkę, którą obejrzało, podzieli się wrażeniami z przedszkola, wymyśli zakończenie do czytanego przez nas opowiadania.
  • Wiedzieć, że kiedy dziecko zaczyna dopytywać się jaka to litera, należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe brzmienie głosek. Nie wymawiamy ty – tylko krótko t (bo ‘ty’ to są 2 głoski t – y). Jeśli dostarczamy dziecku złych wzorców, nie dziwmy się, że wyraz tata przegłoskuje: TY – A – Ty – A, mama MY – A – MY – A. Wbrew pozorom nie jest to łatwe i wielu rodziców (i niestety nauczycieli) powinno nauczyć się prawidłowego głoskowania.

Jeżeli u naszego dziecka zauważymy opóźniony rozwój mowy, wady wymowy lub zjawiska, które wzbudzają niepokój warto wybrać się do logopedy i pomyśleć o zapisaniu go do przedszkola lub na zajęcia prywatne, w różnych klubach malucha czy po prostu o zwiększonej liczbie kontaktów z innymi dziećmi. Dobroczynny wpływ grupy rówieśniczej mobilizuje do mówienia, stwarza wiele konkretnych sytuacji aktywizujących mowę dziecka.